W sercu Moraw - przystanek Ołomuniec



Czy warto zatrzymać się w Ołomuńcu na weekend ???

Zdecydowanie TAK, jeśli tylko lubicie klimatyczne miasteczka z przepiękną zabytkową architekturą, wąskie uliczki pełne kolorowych kamienic i zwiedzanie zamków, to od razu wpiszcie na swoją listę miejsc do odwiedzenia Ołomuniecki Kraj - naprawdę bardzo warto tu przyjechać.

Z Warszawy do Ołomuńca jest ok 480 km, wiec spokojnie można dojechać tu w kilka godzin.

My wystartowaliśmy ok godziny 16 i na 21.30 byliśmy już na miejscu ( z kilkoma krótkimi przystankami na kawę, zakup winiety i jakiś maleńki posiłek regeneracyjny). W długi weekend trzeba liczyć się z korkami, ale to też nie stanowi wielkiego problemu. Nawigacja wskazała nam ok 40 minut opóźnienia, więc to nie był wielki dramat. Podobno dużo gorzej mieli ci, którzy na na długi weekend sierpniowy wybrali polskie góry - zakopianka korkuje się dużo bardziej.

Wracamy więc do Ołomuńca, już na przywitanie bardzo mile zaskoczył mnie nasz hotel. Recenzję hotelu znajdziecie tutaj.

Pierwszy spacer po Ołomuńcu był pełen "achów" i "ochów" nie mogłam oderwać oczu od tej cudnej architektury, za każdym rogiem odkrywałam kolejny skarb, a to pięknie zdobiona kamienica, a to ratusz, i wieża i zegar astronomiczny. Górny Rynek, Dolny Rynek .. tu fontanna tam monument. Można tam spędzić kilka godzin spacerując wśród żywej historii.

Główną atrakcją Górnego Rynku jest Kolumna Trójcy Przenajświętszej wzniesiona w latach 1716 - 1754 na wzór kolumny maryjnej na Piazza Santa Maria Maggiore w Rzymie, przez lokalnych artystów i rzemieślników, jako dziękczynienie za zwalczenie epidemii.


Budowla ma 35 metrów wysokości co czyni ją najwyższą rzeźbą w Czechach. Jej głównym budowniczym był Wacław Render, architekt cesarski i miejski kamieniarz, który niestety zmarł zanim kolumna została ukończona, ale przekazał testamentem cały swój majątek na budowę tej kolumny. Także jego następcom, Franciszkowi Thoneckowi, Janowi Wacławowi Rokickiemu ani Augustynowi Scholtzowi nie było dane dożyć końca budowy. Budowę dokończył syn Rokickiego – Jan Ignacy. Rzeźbienie wspaniałych posągów rozpoczął Filip Sattler. Po jego śmierci w tym samym stylu prace kontynuował Andrzej Zahner (wyrzeźbił w ciągu 7 lat 18 rzeźb i 9 płaskorzeźb). Nieco więcej szczęścia miał złotnik Szymon Forstner, który pozłocił miedziane rzeźby Trójcy Przenajświętszej i Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Swoje prace skończył, jednak praca z toksyczną rtęcią nadwerężyła jego zdrowie.Pozłacana replika kuli z działa przypomina, że kolumna była niejednokrotnie ostrzeliwana z pruskich dział w czasie oblężenia w roku 1758.Wszyscy pracujący przy budowie kolumny byli obywatelami Ołomuńca, dlatego kolumna stała się powodem ogromnej dumy mieszkańców miasta. Dnia 9 września 1754 r. kolumna została poświęcona w obecności cesarzowej Marii Teresy i jej męża Franciszka I Stefana. Fakt ten został uwieczniony w jednym z chronogramów na kolumnie.Cztery lata później, gdy Ołomuniec był oblegany przez pruską armię, kolumna była nieraz ostrzelana. Obywatele ołomunieccy nie bacząc na niebezpieczeństwo udali się do pruskiego generała, aby jego żołnierze nie strzelali do kolumny. Generał James Keith przychylił się do prośby mieszkańców. Po wojnie kolumna została naprawiona, a w jednym z wyłomów osadzono pozłoconą kulę z działa, która do dziś przypomina ówczesne oblężenie Ołomuńca.



Spacerując dalej w stronę Dolnego Rynku mijamy Ratusz kilka fontann i cały szpaler pięknych zabytkowych misternie zdobionych mieniących się ferią barw kamienic. Wśród tej cudownej scenerii znajduje się wiele kawiarenek i restauracji, gdzie z przyjemnością posmakowaliśmy lokalnych przysmaków.

Ołomuniecki zegar astronomiczny znajduje się na północnej fasadzie ratusza. Umieszczony jest w ostrołukowej niszy o wysokości 14 m. Dekoracja mozaikowa autorstwa Karela Svolinskiego składa się z medalionów umieszczonych po bocznych stronach niszy, które przedstawiają prace charakterystyczne dla poszczególnych miesięcy roku. Łuk niszy natomiast wypełnia motyw tradycyjnej konnej procesji, zwanej w języku czeskim Jízda králů. W części dolnej umieszczono portrety reprezentujące przedstawicieli klasy robotniczej.


Dolny Rynek podobnie jak Górny ma swój punkt szczególny, dumnie stoi tam Kolumna Mariacka, która wraz z Kolumną Trójcy Przenajświętszej została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO.


Nieopodal Górnego Rynku znajduje się Kościół Świętego Maurycego, którego cechą charakterystyczną są dwie asymetryczne wieże. Pierwsze wzmianki o tej świątyni pochodzą z 1257 roku. Poludniowa wieża jest otwarta dla turystów i za dobrowolną opłatą można wejść na dzwonnicę i stamtąd podziwiać panoramę całego miasta.


Wejście na wieżę krętymi schodkami zajęło nam kilka dobrych minut, schodków nie liczyłam, ale pod koniec wspinaczki czułam w łydkach trud przybytej trasy. Mimo wszystko wato było choćby dla panoramy miasta.

Chyba starczy wrażeń jak na jeden spacer. Mam dla Was jeszcze jedną przydatną informację. Po mieście tanio i wygodnie można poruszać się korporacyjną taksówką. Stała opłata w mieście bez względu skąd i dokąd jedziecie to w przypadku ECO TAXI 88 Koron w przeliczeniu ok 15 PLN.

No koniec dnia jeszcze spójrzcie tylko na ołomuniecką starówkę w wieczornej odsłonie i niech ten widok zachęci Was do odwiedzenia tego miejsca.


#CityBreak #Czechy #Ołomuniec #Weekend #Europa

36 views
ABOUT
Me

96-200 Rawa Mazowiecka - LOD PL

e-mail:kontakt@liliess.net