Mata do akupresury ? Wybierz rozsądnie, nie przepłacaj.

Aktualizacja: kwi 13





Mata do akupresury pomaga przy bólach, pleców, kręgosłupa, rwie kulszowej, napięciu mięśniowym, a także wspiera działanie układu krążenia. Masaż leczniczy na macie z łatwością wykonasz sama w domowym zaciszu - wystarczy, że na niej staniesz lub się położysz.

Internet huczał ostatnio wielką awanturą wśród różnych znanych lub mniej znanych influecerek polecających  maty do akupresury słynnej na Instagramie marki ”Pranamat” i ich przeciwniczek polecających tańsze maty - nie zamienniki i  nie podróbki, zwyczajnie maty do akupresuty innych firm lub te całkiem bezimienne 

Sama przez dłuższy czas rozważałam zakup tej maty za miliony monet, jednak przed wydaniem grubej kasy, na produkt który wart jest wiele razy mniej, powstrzymała mnie Eliza Wydrych Strzelecka - znana w sieci jako Fashionelka lub Elajza.

I wielkie dzięki za ten głos rozsądku, Eliza to osoba, którą z pewnością stać na to by wydać 800 pln na matę, a nawet więcej, jeśli tylko zgodziłaby się na barterową współpracę, to pewnie dostałaby matę do testów całkiem za darmo, a mimo wszystko całkiem na chłodno odwiodła mnie i pewnie wiele innych dziewczyn od nierozsądnego wydania kasy.   

Przed dokonaniem zakupu, warto wpisać w wyszukiwarce hasło „mata do akupresury„ i sprawdzić dostępną na rynku ofertę i aktualne ceny. Jak widać na załączonym poniżej obrazku rozpiętość cenowa jest duża aż do maksymalnej kwoty nieco ponad 800 złotych  za matę słynnej na Instagramie  marki „P” 




Ponosząc stosunkowo niewielkie ryzyko, zainwestowałam w produkt dostępny na allegro w cenie ok. 150 PLN, zakupu dokonywałam z przekonaniem, że jeżeli się nie sprawdzi to skończy jako podkładka pod tyłek na fotelu w biurze, a ja zainwestuje w tę najdroższą i rzekomo najlepszą w świecie matę. Miałam okazje wypróbować matę „P” osobiście u koleżanki, która bez rozeznania kupiła ją kilka dni wcześniej z polecenia pewnej znanej influencerki,  chyba nawet z jakimś kodem rabatowym, aczkolwiek wciąż był to zakup dosyć drogi.

 

Zakupiona przeze mnie mata dotarła błyskawicznie, już kolejnego dnia mogłam testować produkt z dolnej półki na własnych plecach. Odpakowawszy przesyłkę, mile się zaskoczyłam, mata którą zakupiłam, od maty marki „P” różniła się kolorem, fakturą poszewki, ta tańsza jest jakby z cieńszej bawełny, wypełnieniem środka, w tańszej jest gąbka, w droższej bambusowe wypełnienie, jeśli chodzi o wzór kwiatu lotosu, to na obu matach są identyczne, kształtem znacząco różnią jedynie się podgłówki, w tańszym zestawie jest to jakby wałeczek ze sztywnej gąbki, w droższym coś w rodzaju standardowego „Jaśka„ małej poduszeczki wypełnionej ziarnami. Forma wałeczka, idealnie się układa do ramion i karku, a na poduszce zdecydowanie lepiej masuje się głowę.

A TERAZ UWAGA Doznania na obu matach są identyczne, obie robią w skórze setki jak nie tysiące małych dziurek, obie powodują taki sam rumień, jeśli kładziemy się bez koszulki bezpośrednio na igły. Obie maty spełniają swoje funkcje i w tym zakresie nie ma żadnych różnic, No może jedynie ta świadomość, że leżąc na czymś, co kosztowało 800 złotych możesz czuć się bardziej luksusowo aniżeli na czymś za 150 PLN.    

Twardym argumentem dla osób szczególnie wrażliwych na aspekty ekologiczne, jest wypełnienie maty naturalnym bambusowym wypełniaczem i naturalna lniana poszewka. Ja też stawiam na ekologię, dlatego zadałam sobie więcej trudu i wyszukałam produkt o podobnych parametrach i połowie niższej cenie  - jeśli zależy ci na bambusowym materacyku to sprawdź ofertę firmy Vital Eco  - mają maty lniane z wypełnieniem bambusowym w średnim przedziale cenowym.  




I żeby nie było, nie krytykuje maty „P” jest tak samo dobra jak wszystkie inne markowe lub  bezimienne maty z Allegro czy Aliexpress, które nie potrzebują takiego PR, żeby się sprzedać w rozsądnej cenie. WYBÓR NALEŻY TYLKO DO CIEBIE

56 wyświetlenia2 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie