Penang najładniesze rajskie plaże i oswojona dżungla

Aktualizacja: sty 26



Batu Ferringi


Penang Botanic Garden

Tuż na granicy miasta Georgetown znajduje się bardzo przyjemny ogród botaniczny. Niby to tylko park miejski, podobny do tego skrawka Lasu Deszcowego w Kuala Lumpur, ale można tam zobaczyć wiele urokliwych zakątków i ciekawych gatunków zwierząt, ptaków , gadów i owadów w tym małp, iguan, motyli i papug.

Uciekając od upału panującego w mieście można tu przysiąść przy wesoło szemrzącym wodospadzie i wsłuchując się w odgłosy natury odpocząć od miejsckiego zgiełku. Jeszcze jedną niewątpliwą zaletą tego uroczego miejsca jest jego dostępność - wstęp wolny bez biletów bez kolejek.


Penang Botanic Garden

Monkey Beach

Drugie takie urokliwe miejsce znajduje się na północno - zachodnim krańcu wyspy. Jest najmniejszym Parkiem Narodowym Malezji, co oznacza że jest maleńkim skrawkiem prawdziwej dżungli na turkusowym oceanie, a w zasadzie na Morzu Andamańskim, które miejscami za sprawą rozwijającej się cywilizacji zmienia kolor z turkusów na brąz. Tak tak smutna to prawda, ale niestety w samym Georgetown, choć położonym nad brzegiem wyspy, nie ma plaż, na których można się opalać czy kąpać, zanieczyszczenie wody jest widoczne gołym okiem i pretenduje do miana ekologicznej katastrofy.


Monkey Beach

Wejście do parku narodowego znajduje się w maleńkiej wiosce Teluk Bahang, z Georgetown można dojechać tanio Ubrerem lub jeszcze taniej autobusem komunikacji miejskiej RAPID.

Przez dżunglę prowadzą dwa świetnie przygotowane szlaki, jeden z nich wiedzie do bajecznej Plaży Małp a drugi dużo dłuższy na Plażę Żółwi.

W tym parku znajduje się również Canopy Walk czyli szlak prowadzący po podwieszanych mostach, z uwagi na uszkodzenia spowodowane ulewnymi deszczami i tropikalnymi burzami mosty często są zamykane przed turystami, ale jeśli dopisze wam szczęście i będą otwarte to bardzo warto wybrać się na taki spacer.


Monkey Beach Penang


My na Monkey Beach dostaliśmy się motorową łodzią z "lokalsem", który ujrzawszy nas na plaży Batu Ferringi sam nam zaproponował przejażdżkę. Zapłaciliśmy 200 RM za kilkugodzinną wyprawę.

Szalony kapitan pokazał nam okoliczne atrakcje, iguany i rybie farmy, zabrał nas na najpiękniejszą na wyspie plażę, dał nam czas, tak abyśmy mogli nacieszyć się sobą i tym rajskim miejscem, zorganizował przekąski dla małpek i sporo opowiedział o życiu na wyspie. Po wszystkim odstawił bezpiecznie do Batu Ferringi skąd złapaliśmy Uber do Georgetown. Wybierając się na taką wycieczkę koniecznie należy zabrać balsam z filtrem, bo można przypłacić tą przyjemność solidnym poparzeniem.


Monkey Beach Penang

Jak już wspomniałam Na Monkey Beach rajską plażę z białym piaskiem płynie się łodzią i tu kolejny raz można liczyć na łut szczęścia, jeśli dopisze, to w trakcie tej drogi istnieje duża szansa zobaczyć stada delfinów wynurzajacych się z wody by zaczerpnąć powietrza, lub iguany wygrzewające się na przybrzeżnych kamieniach.


Monkey Beach Penang

Na Moneky Beach nie ma żadnej cywilizacji, jest jedynie kilka maleńkich straganów, na których można zakupić świeże kokosy i jakieś inne drobne przekąski czy napoje. Dzięki temu to miejsce wciąż pozostaje w miarę dziewicze. NIkt tu nie mieszka na stałe, a ci którzy przywożą na plażę turystów dbają o porządek na tym skrawku wyspy.


Monkey Beach Penang

#Azja #Malezja #Penang #RajskieWyspy

82 wyświetlenia3 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie