Wyspa Penang - Palau Pinang malezyjski raj dla miłośników dobrego jedzenia



Palau Pinang to niewielka wyspa w cieśninie Malakka na oceanie indyjskim, która wraz z kawałkiem stałego lądu stanowi jeden z 13 stanów Malezji.

Wyspę o powierzchni 293 kilometrów kwadratowych zamieszkuje ponad 80 tysięcy mieszkańców, w samym Georgetwon 200 tysięcy, a w całym stanie mieszka ponad półtora miliona ludzi. Penang bardzo popularny wśród turystów nazwywany Perłą Orientu kusi odwiedzających niesamowicie smakowitą kuchnią, ale uwierzcie mi, ma do zaoferowania dużo dużo więcej, aniżeli pyszne jedzenie.


Wyspa jest dość duża i mocno zurbanizowana. Głównym punktem "Must See" - który konieczne trzeba zobaczyć na wyspie jest zbudowane przez Brytyjczyków GeorgeTown - pełna kolonialnej architektury, chińskich budynków, oraz świątyń różnych wyznań, obecna stolica stanu Penang.

Wyspę łączy ze stałym lądem 13 kilometrowy most, który sam w sobie, też jest atrakcją bo zalicza się do najdłuższych mostów na świecie.


Penang nie jest typową rajską wyspą, jeśli lubisz leniuchować na plaży pod palmą to zdecydowanie lepiej wybierz się na Langkawi. W razie co, to łatwo się dostać bo pomiędzy wyspami kursują regularnie promy i wodoloty.


Wyspę która ma 20/35 km szerokości i 10/15 kilometrów długości można objechać dokładnie w kilka dni. Dlaczego w kilka nie w jeden, a no dlatego, że pomimo niewielkich rozmiarów jest tam naprawdę dużo wartych zobaczenia atrakcji.


Penang nazywany jest także przez miejscowych doliną krzemową Malezji, a to za sprawą rozwijającego się tutaj przemysłu hi-tec. Lokalsi mówią, że to dobre miejsce do życia, zarobki są dość duże, a mieszkania stosunkowo tanie, jest praca i dobra opieka medyczna. Być może dlatego w krajobraz wyspy prócz kolonialnej architektury wpisały się również gigantyczne 20 piętrowe wieżowce i szeregowe blokowce.


Jak już wcześniej wspominałam zwiedzanie Penang warto sobie rozplanować na kilka dni, miłośnicy „slowtravel” 5-7, zwolennicy szybkiego zwiedzania 3-4 dni, aby dotrzeć do tych najważniejszych atrakcji turystycznych.

Największym miastem na wyspie jest słynne Georgetown, które przyciąga turystów słynnymi na cały świat muralami. Street Art stanowi integralny turystyczny szlak, można bowiem będąc w mieście zaopatrzyć się w mapę, na której dokładnie oznaczone są wszystkie murale i ruszyć ich szlakiem, który prowadzi przez różne zakamarki miast, poprzez wąskie uliczki, szpalery kolonialnych kamienic, aż po centrum nad którym góruje wieżowiec Komtar.




Komtar stanowi punkt odniesienia, widać go praktycznie z każdego miejsca w mieście, znajduje się w mim centrum handlowe oraz taras widokowy za szklaną ścieżką.

W centrum prócz mniejszych klimatycznych kafejek i wielu restauracji znajdują się słynne z pysznego jedzenia "FoodCourt-y" , pełne różnorakich przysmaków orientalnej kuchni : indyjskiej, chińskiej, wietnamskiej, arabskiej i wielu innych.



TOP 15 - największe atrakcje wyspy Penang

  1. Georgetown stare miasto wpisane na listę dziedzictwa kulturowego UNESCO - które można zwiedzać na kilka sposobów (szlakiem chińskich i hinduskich świątyń, szlakiem murali, szlakiem pysznych potraw grając w kulinarne bingo)

  2. Carnarvan Street - ulica handlowa, pasaż gastronomiczny

  3. Armenian Street - ulica świątyń i muzeów

  4. Little India i China Town - etniczne dzielnice hinduska i chińska

  5. Blue Mansion - dom, a w zasadzie pałac ostatniego Mandaryna Cheonga Fatta

  6. Batu Ferringi wioska i najładniejsza w okolicy plaża

  7. Teluk Bahama wioska rybacka

  8. Park Narodowy Taman Negara

  9. Moneky Beach - rezerwat plaża

  10. Świątynia Kok Lee See - najbardziej spektakularna na wyspie

  11. Penang Hill Bukit Bandera - wzgórza

  12. Jezioro Teluk Bahang Dam

  13. Wyspa Jerejak

  14. Street Art - miejskie murale Georgetown

  15. Orangutan Sanctuary - rezerwat na wyspie orangutanów


Podsumowując, gdybym miała ująć opinię o wyspie Penang w jednym zdaniu, powiedziałabym - bogactwo atrakcji może oszołomić, można tu znaleść wszystko czego pragnie podróżnik, spektakularne świątynie, fascynujące etniczne dzielnice , ciekawą architekturę, pyszne uliczne jedzenie, dziką naturę, steet art, a wszystko to wymieszane w tyglu kultur i religii. Po aktywnym zwiedzaniu można tu też odpocząć na rajskiej plaży.

Jak dla mnie BOMBA


47 wyświetlenia5 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie