Włochy na weekend - Triest

Aktualizacja: lip 15



Triest wolne miasto, które na przestrzeni lat stanowiło strategiczne miejsce, w którym swój ślad wywarły różne kultury, narody i kuchnie. Triest jest swoistą bramą do Włoch od strony Europy Środkowej.  Z racji swego położenia na rozdrożu Triest czerpał pełnymi garściami od sąsiadów, co widocznie jest nie tylko w kuchni, ale też w architekturze.

Dla samych Włoch Triest zawsze był niezmiernie ważny i zawsze broniono go zaciekle przed najazdami wrogich armii.



Dziś Triest jest największym miastem regionu Friuli - Wenecja Julijska i jednocześnie jego stolicą. Triest jest także ważnym węzłem komunikacyjnym, miasto ma dworzec kolejowy, lotnisko międzynarodowe i port morski o strategicznym dla Włoch znaczeniu.



I stąd też, z okolic portu i bulwarów nadmorskich warto zacząć zwiedzanie miasta.

Tutaj zaczyna się niezwykle ciekawa , bardzo symetryczna zabudowa starego miasta. Regularne kwartały kamiennic i wąskie uliczki przecinające się niemalże pod kątem prostym to swoisty znak austrinwegierskich wpływów.



Przy porcie i bulwarach znajdują się największe i najważniejsze atrakcje turystyczne i zabytki miasta, do których należy zaliczyć plac Piazza Unita d’Italia a na nim szereg zabytkowych pałacy oraz gmachów urzędow miejskich, a wszystko w sąsiedztwie turkusowego Adriatyku.



Tuż obok placu znajduje się również betonowe Molo Audace, przy którym cumują ogromne wycieczkowe promy pasażerskie, które same w sobie stanowią atrakcję dla spacerujących tamtędy turystów. Jest to również miejsce wieczornych spotkań mieszkańców, tętniący życiem płac, za dnia pełen turystów, wieczorami zapełnia się również odpoczywającym od upału mieszkańcami.




Bulwary nadmorskie są miejscem, z którego rozciąga się piękny widok na zatokę i okalające ją wzgórza.

Triest pięknie pachnie kawą i słynie z produkcji i sprzedaży tej ulubionej przez Włochów używki.

Niezliczona ilość kawiarenek i barów serwujących naprawdę pyszna zachęca do skosztowania intensywnym zapachem unoszącym się niemalże za każdym rogiem.

W Triesie cena kawy zależy nie tylko od jej wielkości, ale także od sposobu w jakim zostanie nam podana. Szybka kawa na stojaka przy barowym bufecie kosztuje o połowę mniej, aniżeli ta sama kawa zaserwowana do stolika.



Triest, choć jest miastem nadmorskim niestety nie ma pięknej piaszczystej plaży, podobnie jak w większości chorwackich miasteczek, za plaże służy pas betonowego bulwaru nazwany spiaggia Barcola.

Nie odstrasza to jednak wielbicieli morskich kąpieli i amatorów opalania. W sezonie letnim ten bulwar zapełnia się po brzegi piknikujacymi tam całymi rodzinami.

W Triescie swobodnie poczują się zwolenniczki opalania topless, bo nikogo tu nie bulwersują nagie damskie torsy.

Spacerujac wzdłuż bulwaru można cieszyć oczy lazurowym morzem, podziwiać wystające z niego skałki, patrzeć na lądujące na nich mewy, a zwieńczeniem tych atrakcji, jest malujący się na horyzoncie, przepięknie usytuowany na skalistym cyplu zamek Miramare.


O samym zamku pisałam tutaj , jest to jedna z tych atrakcji, którą koniecznie należy zobaczyć będąc w tych okolicach. Zarówno sam zamek jak i zamkowe ogrody, do których wstęp jest wolny warte są wszelkiego zachodu aby tam dotrzeć.





Dojechać z miasta można własnym autem (choć może być problem z zaparkowaniem), taksówką (trochę drogo) komunikacją miejską (optymalnie, tanio szybko) lub spacerem po bulwarze (choć latem to może być męczący spacer z powodu upału).


Wieczory w Triesie spędzaliśmy na drugim nieco mniejszym lecz równie ważnym placu w mieście Piazza del Borsa przy placu zlokalizowane są liczne restauracje, kawiarnie a także cała gamą markowych butików. Późnym popołudniem jest to miejsce dość zatłoczone, zdaje się większość mieszkańców i turystów wybiera się tu aby posiedzieć ze znajomymi przy lampce Proseco, Campari lub Aperolu, w niektórych barach do drinków podawane są w godzinach popołudniowych darmowe przekąski, sery, chipsy, suszone pomidory.





Punktem wartym uwagi jest również muzeum Revoltella, z ekspozycją światowych i włoskich rzeźb i obrazów. Na dachu muzeum jest taras widokowy, z którego rozpościera się fajny widok na miasto, port i lazurowy Adriatyk.

Triest graniczy ze Slovenią i Chorwacją, jest wiec dobrym przystankiem w drodze na Bałkańskie wakacje, warto sobie zaplanować choćby jeden dzień w Trieście.





#Italia #Europa #Weekend #CityBreak


68 wyświetlenia1 komentarz
ABOUT
Me

96-200 Rawa Mazowiecka - LOD PL

e-mail:kontakt@liliess.net