Jak sobie radzić z emocjonalnym szantażem ?

Zaktualizowano: 8 lut






Gdybyś mnie naprawdę kochała ... Tyle dla Ciebie zrobiłam... Jesteś zobowiązana żeby mi pomóc ... Kto ma mi pomóc jak nie TY ? ... Inne matki mają dzieci, które ... a ty ! Jeśli mnie kochasz, to ...

Znasz te zdania, ktoś je do ciebie już wypowiadał ? Wiesz, jak potrafią zranić ? Czujesz niepokój słysząc lub czytając takie słowa ?

Jeśli na choć jedno z postawionych wyżej pytań odpowiadasz TAK - to wiedz, że jesteś ofiarą emocjonalnego szantażysty (w osobie rodzica, przyjaciela lub partnera ).





Dlaczego zazwyczaj emocjonalnym szantażystą jest osoba ci bliska ?

Odpowiedź jest prosta, bo tylko taka osoba jest w stanie tobą manipulować i grać na twoich emocjach. Zwykle nie przejmujemy się opinią i nie ulegamy działaniom osób, które nic dla nas nie znaczą.

Skupię się tutaj na relacji, która dotyczy praktycznie każdej z nas, relacji pomiędzy matką i córką. Relacji, która z założenia powinna być dobra i pozytywna, a niestety nie zawsze taka jest.


Pewnego dnia wpadła mi w ręce bardzo ciekawa lektura, książka Dr Susan Forward, autorki bestselleru po tytułem „Toksyczni rodzice„ książka dedykowana dla pogubionych w emocjach córek, które nie miały zdrowo kochających matek, książka pod dość kontrowersyjnym tytułem Matki, które nie potrafią kochać„





Jak się okazuje, karmienie na czas, ubieranie, posyłanie do szkoły i wykonywanie wszelkich czynności związanych z opieką nad dzieckiem nie jest równoznaczne z prawdziwą zdrową matczyną miłością.


Miłość jest bezwarunkowa … a jeśli kiedykolwiek usłyszałaś od własnej matki wykrzyczane z goryczą w głosie zdanie: ”Tyle dla ciebie zrobiłam, a Ty ….” to znaczy, że był warunek, coś za coś, w mniemaniu takiej matki, to co ci dała w dzieciństwie, winnaś odpracować, dozgonną wdzięcznością, posłuszeństwem i byciem na każdej jej zawołanie. Taka matka, we własnym mniemaniu uważa się za osobę idealną, zwykle nie ma sobie nic do zarzucenia, odrzuca wszelkie twoje próby szczerej rozmowy i postawienia na swoim. W każdym szczerym wyznaniu z twojej strony widzi niewdzięczność. Sama doskonale potrafi wykrzyczeć ci w twarz swoje emocje i oczekiwania, ale nie potrafi pochylić się nad twoimi prawdziwymi potrzebami, emocjami. Widzi tylko to, co według niej jest słuszne, a twoje próby działania zgodnie ze sobą, odbiera jako atak na jej osobę. Chce decydować o twoim życiu, kontrolować je i przede wszystkim chce być osobą najwyżej postawioną w hierarchii twoich wartości. A kiedy sprawy idą nie po jej myśli, najczęściej posuwa się do szantażu emocjonalnego, aby wzbudzić w tobie poczucie winy, zdeptać twoje poczucie wartości, gdyż osobą pogubioną emocjonalnie i niepewną siebie steruje się łatwiej.





Taka matka nie dopuszcza do siebie myśli, źe człowiek osiągający dojrzałość ma pełne prawo do podejmowania własnych decyzji, własnych wyborów, popełniania błędów, wzlotów i upadków. Nawet jeśli wydaje jej się, że wszystko co robi, robi w dobrej wierze, ona robi to bardziej dla siebie niż dla ciebie. Robi to, co ona uważa za stosowne z własnego punktu widzenia, i własnych doświadczeń. Nie bierze pod uwagę twoich uczuć ani twoich potrzeb. Taka matka nie dopuszcza do siebie myśli, że stanowienie o twoim życiu skończyło się w chwili osiągnięcia przez ciebie pełnoletności.





Problem nasila się, gdy egzystencja takiej matki dodatkowo zamyka się w czterech ścianach jej mieszkania, na codziennych czynnościach, i brak w jej życiu jakichkolwiek zainteresowań czy pasji. Wtedy najczęściej zaczyna żyć tylko twoim życiem i wydaje jej się, że to jest absolutnie naturalne i słuszne. Taka nieodcięta na czas pępowina potrafi zaciskać się na szyi dorosłego już dziecka jak przysłowiowa pętla i doprowadzać do zaniżenia samooceny, braku pewności siebie, lęku, przed wciąż rosnącymi oczekiwaniami, poczucia winy z powodu ich niespełniania i w końcu depresji.


MATKA ZABORCZA. Osacza córkę, zawłaszcza jej czas i uwagę, nie respektuje jej granic, stara się pozostać najważniejszą osobą w jej życiu, niezależnie od upływu czasu i coraz wyższych kosztów utrzymania takiego status quo. Zaborcza matka czerpie bowiem całą życiową satysfakcję właśnie z roli matki – zazwyczaj dlatego, że nie spełniła się w innych. ”

Fragment z książki

Matki, które nie potrafią kochać

Dr Susan Forward

Czy masz prawo stawiać granice w relacji z matką ?

Pomimo ogromnego poczucia winy, które niewątpliwie pojawi się kiedy postanowisz przepracować ten problem, należy oddzielić swoje życie od życia matki, bo dopóki tego nie zrobisz, "dopóki skupiasz się na matce, umyka ci wiedza, kim jesteś i czego chcesz naprawdę„ - cyt. z Matki, które nie potrafią kochać Dr Susan Forward


Przyjmij do wiadomości i zapamiętaj, że:

  • na miłość matki nie trzeba zasłużyć,

  • nie trzeba za nią płacić,

  • nie trzeba rezygnować z siebie, żeby być dobrą córką

  • prawdziwa miłość matki nie generuje długu, który musisz spłacać


Próbujesz żyć swoim życiem, walczysz z poczuciem winy, które ci nieustannie towarzyszy, bo matka wciąż daje ci do zrozumienia, że nie jesteś tak dobra, jak inne córki potrafią być. Narastają jej niespełnione oczekiwania i twoja frustracja, aż w pewnym momencie bańka pęka i wylewa się całe morze gorzkich słów i słonych łez. I wtedy cierpisz, ale po pewnym czasie znów próbujesz ją zadowolić.


„Wyciągasz rękę do zgody i natychmiast wpadasz w sieć krytyki i manipulacji. Po raz kolejny dowiadujesz się, że jesteś niewdzięcznicą. Egoistką. Istotą bez serca. Córką, która na zawsze pozostanie jej dłużniczką, niezależnie od tego, co zrobi.”

Fragment z książki

Matki, które nie potrafią kochać

Dr Susan Forward

.

To jest moment, w którym powinnaś już poczuć, że postawienie granicy i odcięcie się od tego jest jedyną drogą, do odzyskania równowagi i jedynym słusznym wyjściem z sytuacji, w której się znalazłaś.

Poczucie winy, które będzie ci towarzyszyć także można przepracować. Nie będzie łatwo, tak nagle ograniczyć kontakt i nie czuć tych wszystkich skrajnych emocji, ale jeśli coś skłoniło cię do czytania tego wpisu, a być może do sięgnięcia do cytowanej wyżej książki, to nie zawracaj z tej drogi.



Nie jesteś egoistką stawiając na pierwszym miejscu siebie i swoje życie, bo nikt, nawet matka nie ma prawa odbierać ci wolności wyboru życiowej drogi, nawet jeśli ta droga jest krętą ścieżką i sama dokładnie jeszcze nie wiesz dokąd cię zaprowadzi.

Ograniczenie kontaktów, nie oznacza, że nie kochasz swojej matki, nawet jeśli ona nie jest idealna, nawet jeśli momentami cię rani, w relacjach międzyludzkich nic nie jest jednoznacznie czarne albo białe.

Kochasz ją niewątpliwie, a dodatkowo wyrosłaś w przekonaniu, które ci od dziecka wpajano:

  • Matka jest tylko jedna

  • Czcij matkę swoją i ojca swego

Z jednej strony chcesz spełnić jej oczekiwania, chcesz być dobrą córką, chcesz podtrzymać te trudne kontakty, w sowim zabieganym dniu znajdujesz czas, sięgasz po telefon, wybierasz numer matki i nagle czujesz jak zaciska ci się coś w żołądku.

Znasz to uczucie ? Wiesz, co za chwile nastanie ?

Dzwonisz z dobrymi intencjami, aby zapytać się ” Mamo, co tam u Ciebie ?”, a słyszysz w odpowiedzi „ No nareszcie moja córka przypomniała sobie, że ma matkę„

Twoja toksyczna rodzicielka, przykładowo siedząc w domu na zasłużonej już emeryturze, mając ogrom wolnego czasu i żadnych własnych pasji, pierwsza nie zadzwoni do ciebie, jeśli poczuje taką potrzebę, czeka na twój ruch, a jeśli go już wykonasz, wbije cię w poczucie winy, że tak długo zwlekałaś z kontaktem. I błędne koło się zamyka, odchodzi ci ochota na pogawędkę, żegnasz się i na jakiś czas telefon na lini córka - matka zamilknie, ale po pewnym czasie znów czujesz gdzieś w głębi duszy to jej oczekiwanie wobec ciebie. Pragniesz kontaktu, chciałabyś powiedzieć jej, że ją kochasz i jak bardzo ci brakuje matczynego wsparcia i pełnej akceptacji dla twoich wyborów i twojego życia, ale boisz się zacząć temat, bo wiesz, że zakończy się litanią o niewdzięczności wobec matki, która poświęciła swe życie żeby ciebie wychować.


Uwierz w siebie, skoncentruj się na swoich potrzebach, zaufaj własnej intuicji, odrzuć stereotypy, jeśli potrzeba sięgaj po pomoc terapeutów, postaw granice i zrób krok ku własnemu życiu wolnemu od wyniszczającego emocjonalnego szantażu.

A nawet jeśli, sama nie wiesz, czy kochasz swoją matkę, lub wciąż kochasz miłością zależnego od niej dziecka, ale nie lubisz jej jako człowieka, to wiedz, że nie jesteś sama, takich córek jest więcej, codziennie borykają się z podobnymi problemami, szukają wsparcia u specjalistów, mówią o tym otwarcie.


Wszystkim córkom zaplątanym w gąszczu trudnych emocji dedykuję ten cytat, niech się stanie mottem przewodnim na trudny czas stawiania granic i budowania zdrowej relacji.


Jeśli nie spełniam twoich oczekiwań, nie obrażaj się. Przecież to są twoje oczekiwania, a nie moje obietnice.

~ Friedrich Hebbel



Pamiętaj, że szczerość i umiejetność mówienia o sowich prawdziwych potrzebach i odczuciach to klucz do budowania każdej relacji, i wcale nie musisz spełniać oczekiwań innych, aby budować zdrowe relacje.

Nic nie musisz, wszystko możesz. Zadbaj przede wszystkim o siebie.

Zbuduj dobrą relację przede wszystkim sama ze sobą, bo to ty jesteś tą osobą, której codziennie rano patrzysz w oczy spoglądając w lustro. Zrób tak, abyś nigdy nie musiała widzieć w tych oczach, smutku, żalu, rozczarowania ani pogardy.





276 wyświetleń2 komentarze

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie